Ekstraklasa: Marki polskich operatorów wypromowane za granicą

W Aktualności DNIA
- Updated

Po 81 dniach przerwy rozgrywki polskiej Ekstraklasy zostały wznowione. Na razie – bez kibiców (19 czerwca widzowie będą mogli wchodzić już na mecze, zachowując dystans i jedynie do 25% pojemności stadionów), co skrzętnie wykorzystali reklamodawcy.

Wśród nich – polscy operatorzy zakładów bukmacherskich. Na wielu stadionach pojawiły się ogromne płachty reklamowe przykrywające trybuny naprzeciwko kamer stacji telewizyjnych. Powodem było nie tylko to, że po prostu można było skorzystać z dodatkowej powierzchni – ale również transmisja spotkań Ekstraklasy aż w 17 państwach.

blank

Władze polskiej ligi sprzedały prawa do transmisji spotkań ekstraklasy do 17 państw. Wśród nich są m.in. Niemcy, Szwajcaria, Norwegia, Szwecja, Dania, Wielka Brytania, Irlandia, Izrael i Austria. Nie dziwi więc, że zwłaszcza operatorzy którzy posiadają ofertę również poza granicami Polski – czyli choćby STS, LVBet/NobleBet czy francuski Betclic – wykorzystali okazję by wypromować swoją markę wśród fanów piłki nożnej zagranicą.

blank

– Restart ligi otwieramy hitem Lecha z Legią i wszyscy nasi nowi broadcasterzy właśnie ten mecz wybrali jako jeden z dwóch-trzech, które pokażą w weekend – przyznał w rozmowie z portalem sport.onet.pl Marcin Animucki, prezes spółki Ekstraklasa SA.

Domyślać się można, że oprócz Derbów Polski (jak nazywane są spotkania tych dwóch drużyn), to spotkanie otwierające 27. kolejkę Ekstraklasy – Śląska z Rakowem, oraz spotkanie aktualnego Mistrza Polski – Piasta Gliwice – z Wisłą Kraków, w której gra rozpoznawalny poza Polską Jakub Błaszczykowski – były wybierane przez broadcasterów najczęściej. Świadomość tego miały kluby i operatorzy, ponieważ to właśnie na tych spotkaniach pojawiły się wspomniane płachty.

Jaka jest oglądalność tych spotkań poza Polską? Na oficjalne dane przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale przychody dla Ekstraklasy S.A. świadczą o tym, że oczekiwania względem tego są bardzo duże.

– Za 11 ostatnich kolejek dostaniemy tyle, ile normalnie planowaliśmy za cały sezon. W sumie otrzymamy około 7 mln zł z praw międzynarodowych, a dzięki dodatkowym transmisjom będziemy mogli wyrównać straty, które wynikały np. z braku wpływów od bukmacherów – wskazał Animucki.

– Z powodu pandemii norwescy kibice są głodni relacji na żywo ze spotkań piłkarskich. Rozgrywki Eliteserie zostaną wznowione dopiero 16 czerwca. Co też ważne, w naszym kraju mieszka około 116 tys. Polaków, którzy w końcu będą mieli okazję zobaczyć polską piłkę nożną od norweskiego nadawcy – stwierdził w rozmowie ze sport.pl norweski dziennikarz z redakcji “Nettavisen” Adrian Richvoldsen.

Zobacz też

Hiszpania. Oficjalny zakaz sponsoringu przez operatorów hazardowych

Hiszpańskie władze oficjalnie potwierdziły zastosowanie okresu przejściowego na wprowadzenie zakazu sponsorowania gier hazardowych w piłce nożnej. Organy z Półwyspu

Czytaj więcej...

Celebryci i znani sportowcy znikną z brytyjskich reklam hazardu

Brytyjski Komitet Praktyki Reklamowej (CAP) przygotowuje ustawę, która zakaże wykorzystywania osobistości ze świata sportu oraz innych celebrytów w reklamach

Czytaj więcej...

Grzywna dla Google za reklamy hazardu we Włoszech

Autorità per le Garanzie nelle Comunicazioni (AGCOM), włoski organ regulujący kwestie komunikacji w tym kraju, nałożył na Google grzywnę

Czytaj więcej...

Mobile Sliding Menu