FIFA 20. Chcesz mieć w drużynie Ronaldo lub Messiego? Kup „paczkę”!

W Aktualności DNIA
- Updated

FIFA to jedna z najsłynniejszych na świecie gier video. Nawet laik orientuje się, że jest to popularny symulator gry w piłkę nożną. Najnowsze wydanie gry, FIFA 20, wchodzi na rynek już 27 września. W Polsce kosztować będzie ok. 250 zł. Nie jest to jednak cena ostateczna, o czym wielu użytkowników (lub ich rodziców) bardzo szybko się przekona….

Problemem jest oczywiście system tzw. mikropłatności, zastosowany w grze. W trybie FIFA Ultimate Team gracz może budować własną drużynę piłkarską. W tym trybie rozgrywki można stworzyć ekipę złożoną z samych największych piłkarskich gwiazd. Na boisko wybiegnąć zatem mogą wspólnie np. Messi, Lewandowski, Ronaldo i Maradona. Fajnie!

Żeby jednak skompletować taki dream team, gracz musi dokonać zakupów – nabyć „paczki” z piłkarzami. Sęk w tym, że mimo, iż zapłaci już 250 zł za grę, za „paczki” zapłacić będzie musiał dodatkowo. To nie koniec. „Paczki” podzielone są na kategorie – brązowe, srebrne i złote. Oczywiście zakup złotej „paczki” zwiększa szanse na trafienie karty z legendarnymi zawodnikami.

Tu pojawia się wątpliwość związana z dwoma słowami „szansa” i „trafienie”. Przypomnijmy, że trzeba za nie zapłacić. Electronic Arts, wydawca gry, przez całe lata nie chciał zdradzić, jaka jest szansa trafienia karty z „legendą”. Ujawnienie tej prawdy wymógł  nacisk kilku rządów europejskich oraz chińskiego. Okazało się, że karty najlepszych zawodników są dostępne w złotych paczkach bardzo rzadko – w mniej niż 1 procencie przypadków! Co to oznacza? Wszak np. i 0,9 procenta i 0,001 procenta, to mniej niż 1 procent, prawda..? EA bardziej szczegółowej informacji jednak już nie udzieliło.

Przenosząc to na polski grunt, możliwe jest, że aby skompletować drużynę marzeń, grający nie wyda tylko 250 złotych na zakup gry. Może wydać nawet kilkadziesiąt razy więcej, kupując kolejne „paczki” i licząc na to, że może wreszcie trafi na taką, w której jest karta z upragnioną gwiazdą. To klasyczny mechanizm loot box, przez wielu wprost przyrównywany do gry na automatach, zatem – w ich opinii po prostu hazard.

Tymczasem gry takie jak FIFA właściwie nie mają ograniczeń wiekowych. Konsekwencja jest dość prosta. Dzieci mają dostęp do loot boxów, mechanizmu, który stanowi jedną z największych kontrowersji w świecie gier video w ostatnich latach. Oczywiście Electronic Arts i inne stosujące tego typu rozwiązania firmy zaprzeczają, iż jest to rodzaj hazardu oraz starają się lawirować w gąszczu prawnych regulacji. Wątpliwości jednak nie maleją, a rosną. Należy się zatem spodziewać, że kwestia loot boxów, „skrzynek z łupami”, „paczek” będzie wciąż wracała. Zajmują się nią już rządy wielu państw zarówno w Europie, jak i poza nią, podejmując próby unifikacji stanowiska w tej sprawie.

Zobacz też

Chińscy hakerzy atakują operatorów hazardowych

Od lata 2019 r. grupa profesjonalnych chińskich hakerów atakuje firmy prowadzące internetowe strony hazardowe. Opublikowane w tym tygodniu raporty zajmujących się

Czytaj więcej...

MGM wygrało walkę o wielką inwestycję w Osace?

MGM Resorts International jest na dobrej drodze do uzyskania licencji na zintegrowany ośrodek hazardowy w Japonii. Władze prefektury Osaka ogłosiły, że

Czytaj więcej...

Cypr. Melco Resorts & Entertainment odpowiada na podejrzenia związane z praniem pieniędzy

Melco Resorts & Entertainment, właściciel i operator kasyn oraz ośrodków rozrywki na Cyprze, odpowiedział na ostrzeżenia Moneyval - komitetu ekspertów ds.

Czytaj więcej...

Mobile Sliding Menu