Giełdy zakładów bukmacherskich

W Głos Eksperta DNIA
- Updated

Giełdy zakładów bukmacherskich cieszą się sporą popularnością wśród fanów typowania na całym świecie, a przynajmniej w krajach, w których tego typu forma gry jest dostępna. To ciekawa alternatywa dla zakładów bukmacherskich, tym bardziej, że otwierają przed graczami szereg nowych możliwości na pomnożenie ich środków.

Czy gracze z Polski również mogą korzystać z usług giełd bukmacherskich w sposób legalny? Na czym polega gra na giełdzie? Na te i inne pytania postaram się udzielić odpowiedzi w tym artykule.

Czym jest giełda zakładów?

Podstawowe założenia zakładów na giełdzie i u operatorów zakładów bukmacherskich są do siebie dość zbliżone. W obydwu przypadkach głównym celem gracza jest prawidłowe wytypowanie wyników spotkań. Różnica polega na tym, że celem typera na giełdzie bukmacherskiej nie jest ogranie operatora, a innych graczy zrzeszonych na giełdzie.

Rola operatora zostaje więc ograniczona do udostępniania platformy, za co pobiera prowizje, które z reguły są wyraźnie niższe niż u operatorów zakładów bukmacherskich. Poza tym, operator giełdy nie wystawia oferty, ani nawet nie ustala kursów! Robią to sami gracze, którzy oferują swoje zakłady. Największym problemem, z którym trzeba się zmierzyć podczas gry na giełdzie jest prawidłowe ustalenie kursu. Jeśli wystawiona przez gracza oferta nie będzie atrakcyjna dla innych, wówczas nikt może nie być zainteresowany „kupnem” jego zakładu i zostanie pozbawiony okazji do pomnożenie swoich środków. Jeśli zaś wystawi ofertę z mało korzystnym dla siebie kursem, jego zysk z zakładu może być niższy, albo w najgorszym przypadku narazi się na duże straty.

Ponieważ to sami użytkownicy giełdy ustalają kursy na poszczególne wydarzenia, jasne jest, że ewentualne profity z obstawiania mogą być atrakcyjniejsze niż podczas standardowego obstawiania u operatorów zakładów wzajemnych. Co więcej, operatorzy giełd nie pobierają marż od zawartych zakładów. Bukmacherami stają się więc sami gracze, a ich działania nie są ograniczone wyłącznie do wyboru zdarzeń i określenia stawki. Pole manewru jest więc znacznie większe niż w przypadku gry u klasycznych bukmacherów.

Jak grać na giełdzie zakładów?

Jak już wspomniałem, gra na giełdzie zakładów nieco różni się od tego do czego przyzwyczajeni są typerzy korzystający z usług klasycznych operatorów. Niemniej, nie jest to wcale trudne i może przynieść graczowi sporo frajdy. Najważniejsze to zrozumieć samą zasadę działania giełdy.

Na giełdach bukmacherskich gracze zakładają się z między sobą poprzez obstawianie za pomocą opcji „back” i „lay”. Mogą więc odpowiednio postawić na to, że dane wydarzenie „wygra” (back) lub „nie wygra” (lay). Stawkę za jaką chcą zagrać ustalają sami, jednak za każdym razem jest ona ograniczona  maksymalnymi kwotami za jakie mogą zagrać. W przypadku wygrania obstawionej przez nich opcji, uzyskują zwrot postawionej  stawki wraz z zyskiem z zakładu, pomniejszonym o procent dla operatora giełdy. Jeśli zaś przegrają, stracą postawioną stawkę, a do tego z ich konta pobrane zostanie zobowiązanie jakie mają wobec gracza, który postawił pieniądze przeciwko ich opcji.

To jednak nie koniec możliwości jakie daje giełda zakładów bukmacherskich. Każdy z graczy na niej zarejestrowanych zyskuje możliwość samodzielnego wystawiania kursów na dany zakład. W tym wypadku użytkownik musi wybrać interesujące go zdarzenie, określić kurs i poczekać, aż inny gracz skorzysta z opcji postawienia zakładu przeciwnego do jego, po oferowanym przez niego kursie. Przy ustalaniu kursu typer również ma możliwość wybrania opcji „back” i „lay”. Należy jednak pamiętać, że nie powinno się za bardzo odbiegać od kursów proponowanych przez innych graczy, ponieważ zmniejsza to szanse na “sprzedanie” takiego zakładu.

Giełdy bukmacherskie dają również szeroki wachlarz możliwości gry na arbitraż, która w przypadku tradingu bukmacherskiego nosi nazwę „greening”. Głównym założeniem tej metody jest przewidywanie spadków oraz wzrostów kursów i manipulowanie nimi w ten sposób, by zarabiać niezależnie od rezultatu spotkania. W tym celu należy obstawić dwie opcje po kursach, które w obydwu przypadkach zagwarantują zysk. Gra na „greening” może okazać się najbardziej opłacalna, jeśli gracz najpierw będzie obstawiać zakłady przedmeczowe, a następnie kontrować je podczas typowania meczu na żywo.

Aplikacje do obstawiania zakładów peer-to-peer

Wielu znawców rynku spodziewa się, że przyszłość zakładów bukmacherskich należeć będzie właśnie do aplikacji umożliwiających obstawianie zakładów z graczami z całego świata, na maksymalnie uproszczonych zasadach. Coraz większa liczba firm deweloperskich zaczyna inwestować czas i pieniądze w tego typu projekty.

Pierwsze platformy oferujące zakłady peer-to-peer pojawiły się niedługo po tym jak zakłady bukmacherskie i inne formy hazardu trafiły do Internetu. Projekty takie jak TedBets, BuddyBet czy Betable, mimo obiecujących początków, ostatecznie nie zdołały osiągnąć sukcesu i zostały w większości zapomniane.

Schedę po nich przejęły aplikacje mobilne. Czerpią one garściami z rozwiązań i założeń giełd bukmacherskich. Problemem mogą być jednak kwestie prawne związane z legalnością tego typu rozrywki, jeśli gra miałaby odbywać się na prawdziwe pieniądze. Niemniej, dostępne są również programy i platformy, które działają na zasadach rankingów i/lub własnej waluty, omijając w ten sposób konieczność nabywania licencji na działalność w danym kraju.

Wśród najciekawszych aplikacji dostępnych do pobrania, wymienić wypada PeerBet, Wager i Kryptium. Z racji polityki App Store i Google Play, nie każda z nich jest dostępna do pobrania w tych sklepach internetowych. Mimo to wydaje się, że zakłady bukmacherskie z czasem obiorą właśnie ten kierunek rozwoju.

Giełdy zakładów – zalety i wady

Giełdy zakładów mają swoje mocne jak i słabsze strony. Zdecydowanie największą zaletą tego rozwiązania jest atrakcyjność kursów, wynikająca z braku marż i samej możliwości ustalania ich samodzielnie.

Sporą zaletą giełd bukmacherskich jest również liczba możliwości na maksymalizację zysków z tradingu zakładami bukmacherskimi, w tym rozwinięte opcje gry na arbitraż poprzez wspomnianą wcześniej strategię tzw. „greeningu”. Sprawny gracz będzie więc miał możliwość maksymalnie ograniczyć straty i wypracować spory profit.

Kolejnym plusem tego typu platform jest to, że z reguły nie nakładają one na graczy limitów, poza maksymalnymi kwotami za jakie mogą postawić na poszczególne zakłady, ponieważ sami operatorzy nie mieliby w tym żadnego interesu. Przyczyna jest prosta – giełdy zakładów zarabiają na prowizjach od postawionych zakładów, a nie na przegranych swoich klientów.

Istnieje jednak druga strona medalu. Atrakcyjność rozgrywki na giełdach bukmacherskich może w skrajnych przypadkach doprowadzić do szybkiego uzależnienia od hazardu. Dlatego też należy pamiętać, żeby podejść do gry odpowiedzialnie, najlepiej z ustalonym wcześniej budżetem, którego w żadnym wypadku nie należy przekraczać.

Inną wadą giełd bukmacherskich są z kolei problemy z płynnością, czyli z łatwością zawierania transakcji, na niektóre rynki. Są one szczególnie widoczne, gdy korzystamy z usług platform innych niż najpopularniejsze Betfair i Betdaq. W tym wypadku typerzy muszą liczyć się z koniecznością obniżenia wystawianych przez nich kursów, w przeciwnym razie nie znajdą gracza-kupca chcącego wejść w ich zakład. Giełdy zakładów również mają z reguły mniejszą liczbę rynków niż klasyczni bukmacherzy.

Z kolei największym problemem z giełdami bukmacherskimi dla graczy z Polski jest ich legalność. Niestety, obecnie żadna z tego typu platform nie posiada licencji na działalność w naszym kraju, a korzystanie z ich usług wiąże się z bardzo wysokimi karami finansowymi oraz koniecznością zwrotu zarówno środków postawionych, jak i wygranych. Pozostaje mieć nadzieję, że sytuacja ta w niedługim czasie ulegnie zmianie i polscy gracze zyskają dostęp do usług co najmniej jednej z popularnych platform umożliwiających handel zakładami.

Najpopularniejsze giełdy zakładów bukmacherskich

Rynek giełd zakładów bukmacherskich jest co prawda znacznie skromniejszy niż w przypadku klasycznych operatorów zakładów wzajemnych, jednak i tutaj można znaleźć kilka naprawdę solidnych marek. Poniżej opisałem sylwetki trzech największych graczy w tej branży.

blank

Niezaprzeczalnie największa i najbardziej rozpoznawalna giełda zakładów bukmacherskich na świecie. Swoją działalność rozpoczęła pod sam koniec lat 90. z inicjatywy Edwarda Wraya i Andre Blacka. Od tego czasu Betfair zdążył zapisać się w historii brytyjskiego sportu jako pierwsza firma bukmacherska, której logo widniało koszulkach zespołu Premier League – w sezonie 2002/2003 znalazło się ono na strojach londyńskiego zespołu Fulham. Od momentu połączenia sił z bukmacherem Paddy Power w 2015 roku, spółka Betfair funkcjonuje pod nazwą Flutter Entertainment i jest notowana na londyńskiej giełdzie papierów wartościowych. Właściciele Betfair twierdzą, że na ich stronie zarejestrowanych jest ponad 4 miliony graczy, z których ponad milion jest aktywnych. Firma zatrudnia blisko 2 tysiące pracowników na całym świecie. Giełda Betfair wyróżnia się bardzo bogatą ofertą rynków i wysokim poziomem płynności, więc zazwyczaj  unikniesz problemów ze znalezieniem kupca na swój zakład.  Niestety, Betfair pobiera przy tym stosunkowo wysokie opłaty w porównaniu do konkurentów – wynoszą one 5% od wygranej.

blank

Druga największa giełda bukmacherska na świecie, a jednocześnie największy rywal Betfair. Została założona w 2000 roku przez irlandzkiego biznesmena Dermota Desmonda. Obecnie należy do Ladbrokes, czyli jednej z największych brytyjskich grup zajmujących się hazardem. Betdaq kontroluje około 7% rynku giełd bukmacherskich – jest więc znacznie mniejszą firmą niż jej największy konkurent. W Betdaq zatrudnionych jest około 50 osób. Oferta tej giełdy jest również wyraźnie skromniejsza, jednak bez wątpienia jest to świetnie wykonana platforma, która może okazać się ciekawą alternatywą dla Betfair, m. in. za sprawą niewysokich prowizji pobieranych za zakłady, które wynoszą w zależności od obstawianej dyscypliny 0% lub 2%.

blank

Matchbook jest nieco młodszy od swoich dwóch największych rywali – powstał w 2004 roku. Przełomowym momentem dla tej marki był rok 2011, kiedy została wykupiona przez grupę brytyjskich inwestorów z branży sportowej i bukmacherskiej, na której czele stał Matthew Benham, nota bene właściciel znanych klubów piłkarskich Brentford FC i duńskiego FC Midtjylland. Sama giełda wyróżnia się sporą liczbą dostępnych rynków i bardzo niskimi opłatami – wynoszą one zaledwie 1% wartości wygranej.. Jej największą wadą są problemy z płynnością, ze względu na znacznie mniejszą liczbę użytkowników niż w Betfair i Betdaq.

Giełda zakładów – czy warto spróbować?

Nie ma wątpliwości, że giełdy zakładów bukmacherskich są znakomitą alternatywą dla klasycznych operatorów zakładów wzajemnych, szczególnie dla graczy szukających nowych wyzwań. Oczywiście, sama filozofia obstawiania nie każdemu przypadnie do gustu, tym bardziej, że nigdy nie ma gwarancji, że znajdziemy gracza, który zdecyduje się „wejść” w nasz zakład. To właśnie w tym elemencie giełdy zakładów ustępują operatorom zakładów wzajemnych w największym stopniu i gracze ceniący sobie wygodę i bogatą ofertę rynków raczej pozostaną przy klasycznych bukach. Niemniej, giełdy bukmacherskie mają sporo zalet, do których zaliczyć należy wysokie kursy i znacznie bardziej liberalne podejście do limitów. Graczom z Polski, którzy chcieliby spróbować swoich sił w obstawianiu na tego typu platformach muszę jednak polecić, by uzbroili się w cierpliwość w oczekiwaniu na to, że być może już wkrótce przynajmniej jedna z nich uzyska zezwolenie od naszego rodzimego Ministerstwa Finansów.

O autorze:

Łukasz Nowicki to ekspert rynku bukmacherskiego w Polsce i Wielkiej Brytanii. Zajmuje się przygotowywaniem analiz bukmacherskich na wydarzenia sportowe oraz polityczne. Autor  artykułów o tematyce hazardowej i sportowej. Na co dzień związany z największymi serwisami bukmacherskim w Polsce jak LegalniBukmacherzy.pl i Trustbet.pl. Tutaj gościnnie w cyklu Głos Eksperta.

Zobacz też

Hiszpania. Oficjalny zakaz sponsoringu przez operatorów hazardowych

Hiszpańskie władze oficjalnie potwierdziły zastosowanie okresu przejściowego na wprowadzenie zakazu sponsorowania gier hazardowych w piłce nożnej. Organy z Półwyspu

Czytaj więcej...

Celebryci i znani sportowcy znikną z brytyjskich reklam hazardu

Brytyjski Komitet Praktyki Reklamowej (CAP) przygotowuje ustawę, która zakaże wykorzystywania osobistości ze świata sportu oraz innych celebrytów w reklamach

Czytaj więcej...

Grzywna dla Google za reklamy hazardu we Włoszech

Autorità per le Garanzie nelle Comunicazioni (AGCOM), włoski organ regulujący kwestie komunikacji w tym kraju, nałożył na Google grzywnę

Czytaj więcej...

Mobile Sliding Menu