Spokój na Służewcu

W Głos Eksperta DNIA
- Updated
Spokój na Służewcu
fot. Totalizator Sportowy

Zakończony kolejny sezon wyścigowy na warszawskim Służewcu nie przyniósł przełomowych zmian. Obyło się bez rewolucji w poziomie realizacji dni wyścigowych i w ofercie zakładów organizowanych przez spółkę Traf. Po ostatnim, 54 dniu sezonu można mieć spory niedosyt.

Paradoksalnie za największą tegoroczną sensację uznać można odwołanie wieloletniego dyrektora oddziału Służewiec Włodzimierza Bąkowskiego i krótką kadencję jego następczyni. Pod względem sportowym pewną niespodzianką było zwycięstwo francuskiej klaczy Rain and Sun w Wielkiej Warszawskiej. Rywalizacja o miano najlepszego konia między Fabulous Las Vegas i Magneticiem nie elektryzowała tak, jak to bywało w latach poprzednich. Z uznaniem za to należy traktować Szczepana Mazura, który w 280 startach zwyciężał aż 65 razy – to blisko dwa razy więcej niż drugi w klasyfikacji Kamil Grzybowski z 37 zwycięstwami.

Prawdziwą sensację w świecie polskich wyścigów sprawił za to trenowany we Wrocławiu czteroletni arab czystej krwi Fazza Al Khalediah, który w doskonałym stylu wygrał na paryskim torze Longchamp prestiżową gonitwę Qatar Arabian World Cup. Warto dodać, że kursy na zwycięstwo wynosiły blisko 70 do 1!

Jeszcze rok czy kilka lat temu perspektywy dla rozwoju wyścigów i towarzyszących im zakładów wydawały się bardzo dobre. Dzierżawa warszawskiego toru przez Totalizator Sportowy gwarantowała środki na niezbędne inwestycje, a dedykowana spółka Traf miała odbudować rynek zakładów konnych. Po pierwszych znaczących sukcesach jak m.in. renowacja trybuny honorowej czy podwojenie sprzedaży zakładów, nastąpił okres zadyszki. Spowolnienie  kolejnych inwestycji z jednej strony, z drugiej spadek obrotów oraz odpływ graczy mogą spowodować uzasadniony niepokój. Szczególnie martwić może sytuacja wokół zakładów, gdzie rynek słabo zareagował na nowości związane z podwyższeniem stawek podstawowych. Zniechęceni gracze coraz częściej szukają alternatywnych rozrywek, a intensywnie rosnący rynek zakładów bukmacherskich stanowi kuszącą alternatywę.

Co zrobić by przyszłoroczny sezon kończyć w lepszych nastrojach? W przypadku zakładów konnych kilka kroków wydaje się być oczywiste.

Uruchomienie sprzedaży zakładów przez Internet i aplikację mobilną. Kwestia nie wymagająca wyjaśnień. Absolutny priorytet, który może dać szansę na wzrost wartości pul zakładów i otwarcie się na graczy nie mających do tej pory szansy na grę. Można mieć nadzieję, że zapowiadany na przełom listopada i grudnia start usługi iLotto ułatwi spółce córce nadrobienie tej zaległości. Warto przypomnieć, że Traf zezwolenie Ministerstwa Finansów na sprzedaż zakładów w sieci otrzymał już w 2014 roku.

Przegląd zakładów i stawek. Zwiększanie stawek podstawowych w zakładach mające na celu podniesienie przychodów i wartości pul, przy jednoczesnym mnożeniu pul gwarantowanych w wielu gonitwach, ewidentnie się nie sprawdziło. Efektem stało się zamieszanie przy braku wyraźnych korzyści. Istnieje dużo prostszych rozwiązań. W trosce o wzrost obrotów warto pomyśleć o stworzeniu stałych, wydzielonych kas dla graczy zawierających zakłady powyżej określonej kwoty np. 100 PLN. Analizie warto też poddać septymę – w założeniu mającą budować duże kumulacje, a w praktyce wegetującą kosztem kwinty. Do rozważenia jest również wprowadzenie popularnych na świecie zakładów tylu 2 z 3, jak również zakładów na połówki i ćwiartki.

Rozszerzenie oferty zakładów na gonitwy z innych krajów, tak by zapełnić przerwę poza krótkim polskim sezonem. Zaledwie kilkadziesiąt dni w roku na polskich torach to zdecydowanie mało w porównaniu z ofertą francuskiego PMU czy szwedzkiego ATG oferujących zakłady przez 200-230 dni w roku. Połowiczne rozwiązanie jakim są minimalne polskie pule na zakłady z Francji miało być tymczasowym i pierwszym krokiem do budowy szerokiej oferty zakładów. Mijają lata i nadal często mamy do czynienia z pulami o wartości kilku złotych. Ani nie przynosi to zysku organizatorowi, ani emocji klientom.

fot. Totalizator Sportowy

Zobacz też

Hazard online w Zimbabwe zyskuje na popularności, jednak państwo nie czerpie z tego zysków

W 16 milionowym Zimbabwe, ponad 50% populacji ma obecnie dostęp do Internetu.  Dzięki rozwojowi telefonii komórkowej, mieszkańcy tego afrykańskiego

Czytaj więcej...

Urugwaj: przetarg na resort na wybrzeżu Rocha

Prezydent Urugwaju, Luis Lacalle Pou wraz z ministrem turystyki Germánem Cardoso nie zwątpili w zasadność inwestycji w zintegrowane resorty

Czytaj więcej...

Armenia zaostrza przepisy hazardowe. Ograniczenia dotyczą lokalizacji

Minister finansów Republiki Armenii, Atom Janjughazyan, podczas ostatniego posiedzenia rządu potwierdził zamiar zaostrzenia krajowych przepisów hazardowych. Nowe przepisy zmienią

Czytaj więcej...

Mobile Sliding Menu